Nasza działka

Wiecie jak to jest ... Mieszkacie sobie w bloku i pewnego dnia Wam "odbija"... "Dziubek, ja chcę mieć dom!". 😆

Moja Beata mówiła mi że nigdy w życiu nie pomyślałaby, że ja, stary "blokers" nagle zapragnę domu (!). Ale - słowo się rzekło. Od najbliższej niedzieli w terenie a wieczorami w domu przy komputerze, zaczęliśmy szukać działki pod nasz dom.

Działek oglądnęliśmy w sumie 5, w tym tę, którą kupiliśmy. W internecie mieliśmy namierzonych o wiele więcej. A wszystko zaczęło się od tablicy z napisem "sprzedam" i numerem telefonu przy ładnej, asfaltowej drodze w pobliskiej naszemu miastu miejscowości. Akurat pojechaliśmy sobie na niedzielną wycieczkę dla relaksu i ... Działka ładna foremna, owszem, nawet udało się pogadać z właścicielem, że niby prąd blisko i woda w zasadzie na działce a gaz da się podciągnąć od jego działki obok. Ale, jakoś tak, gość nam nie "podpasował", teren rolny a nie budowlany, więc trzeba by "odrolniać" i jeszcze jakoś tak nisko względem drogi ...

Pojechaliśmy dalej, by po drodze trafić na kolejną tablicę z telefonem. Fajny, foremny kawałek gruntu, tuż przy porządnej, asfaltowej drodze, wyjazd zrobiony, chodnik przy drodze, widać słupek z żółtym paskiem. Jest gaz. Zrobiłem zdjęcie tablicy i zadzwoniłem parę dni potem. Człowiek, z którym gadałem tak się motał w "zeznaniach" o działce, że odpuściłem temat.

Potem pojechaliśmy znacznie dalej od miasta. Tam był rarytas! W pełni uzbrojona, gotowa pod budowę działeczka! Ale po przyjeździe na miejsce, okazało się, że jednak to trochę za daleko do miasta a na dodatek dojazd do tej działki pozostawia wiele do życzenia. Trzeba by pewnie sporo zainwestować w drogę, to nic, że pewnie razem z sąsiadami. Ale bez tej inwestycji, w zimie ta droga to byłaby katastrofa! Poza tym - to trzeba odśnieżać! Kupa roboty.

Koło naszej działki krążyliśmy jak sępy przez jakiś czas. Nikt się nie chciał jej tknąć, bo zero mediów i na dodatek wszystkie daleko od niej! Za to od momentu, kiedy przyjechaliśmy tam pierwszy raz, wiedziałem, że właśnie tam chcę osiąść. Tak podskórnie czułem, że to będzie to! Wkrótce potem okazało się, że właściciel działki, fajny facet, będzie budować się obok. Że będą media i wszystko będzie! Dogadaliśmy się i ostatecznie - mamy to!

Nasza działka Pierwsze zdjęcie naszej działki

Obecnie obok naszej, jeszcze pustej działki są już dwa domy w budowie a na naszej jest już woda i prąd oraz internet światłowodowy. A nawet postawiliśmy ogrodzenie i utwardziliśmy wjazd! Działeczka ma 945 m², ale częścią musieliśmy "podzielić się" z jej byłym właścicielem - służebność na drogę. Pierwotnie miał na naszej działeczce stanąć zupełnie inny dom, nie Erdol 3. Działka jest podłużna i w sumie pasuje do jakiegoś podłużnego domu, ale o tym może kiedyś w innym artykule ...

Jeśli masz ochotę, możesz sobie zobaczyć galerię z naszą działką - TUTAJ. To tyle! Bajo! 😉


Chcesz skomentować? Możesz to zrobić pod wpisem w naszej stronie na Facebooku.