Dwudziestego czwartego z rana, goście z Tauronu przyjechali na działkę i wkopali nam w ziemię naszą skrzynkę z prądem. Dodam że musieliśmy rękami mojej Beatki i jej brata Krzyśka usunąć część ogrodzenia, żeby tam mogli wtrynić tę skrzynkę.

Mam nadzieję że już niedługo dostaniemy fakturę, po której opłaceniu dostaniemy też kartę techniczną przyłącza. Wtedy będzie można w końcu podpiąć do tej skrzynki cokolwiek.

Na razie planujemy doprowadzić tymczasowo prąd do garażu, który widać na zdjęciu. Kabel ma być wymierzony tak, żeby starczył potem do domu. Może się uda mieć własny prąd, zanim wpadną goście od płyty fundamentowej ...? Zobaczymy.
To tyle. Bajo! 👍😉
Chcesz skomentować? Możesz to zrobić pod wpisem w naszej stronie na Facebooku.

